Jest taki czas w roku, że wszędzie gdzie nie spojrzeć widzimy pojawiające się prezentowniki, dekoracje, światełka, świecidełka. Niektórzy z nas doskonale jednak wiedzą, że nie o to w świętach chodzi, prawda? Najcenniejszą rzeczą jaką możesz podarować drugiej osobie, a szczególnie dzieciom jest czas, dlatego zamiast prezentownika wpadłam na pomysł, aby podzielić się z Tobą sposobami na spędzenie tego przedświątecznego okresu na ruchu, ale też na wspólnym byciu!

Zanim jednak zacznę mam dla Ciebie ćwiczenie: zamknij oczy i przenieś się wspomnieniami do czasu dzieciństwa. Jest grudzień, niedługo święta, jakie są Twoje najbardziej żywe wspomnienia z tamtego okresu? Co potrafisz przywołać w swojej pamięci? Czy są to zapachy? Smaki? Wspólne gry i zabawy? Dla mnie to kuchnia mojej babci i wspólne robienie ciast i pierogów, własnoręcznie robione pierniczki i zimowe opowieści. Nie pamiętam za bardzo zabawek, które dostawałam jako dziecko, wszystko odeszło w niepamięć, pamiętam za to ten wspólnie spędzony czas i do tego właśnie chcę Cię zachęcić dzisiaj.

Łupanie orzechów

Zima to sezon na orzechy! Polecam zakupić te w łupinach właśnie w celu wspólnej zabawy w ich łupanie. Opcje są dwie i dodam, że obie zapewnią Ci więcej ruchu i nieco zabawy 😉 Możesz otwierać orzechy tradycyjnym dziadkiem do orzcehów, co pozwoli Ci na wzmocnienia siły chwytu. To bardzo ważne w dobie osłabionych i mało mobilnych nadgarstków. Podczas łupania orzechów możesz wzmocnić swoje nadgarstki. Dzieciaki natomiast będą miały zabawę przy wydłubywaniu orzeszków z łupin. W czasach, kiedy ze swoich dłoni korzystamy głównie pisząc na klawiaturze i smartphonie taka odmiana jest jak powiew świeżego powietrza! Opcja druga to rozłupywanie orzechód młotkiem w…przysiadzie. W ten sposób zmobilizujesz swoje biodra, kolana, kostki i dno miednicy. Jeśli masz problem z niskim przysiadem możesz podłożyć coś pod pięty.

Mielenie przypraw tradycyjnym młynkiem

Cynamon, goździki, gałka muszkatałowa idealnie się do tego nadają. Zamiat korzystać z gotowców w proszku przygotuj razem z dziećmi przyprawy przy pomocy tradycyjnego, mechanicznego młynka do mielenia. Dla dzieciaków będzie to wspaniała okazja na zapoznanie się z aromatami świątecznych przypraw, a dla Ciebie dodatkowa okazja do ruchu. Mielenie również możesz wykonywać w przysiadzie. Warto powąchać każdą przyprawę 🙂

Wspólne wypiekanie pierniczków

Prace kuchenne wykonywane razem z dziećmi być może nie należą do najczystszych zapewniają za to moc emocji i dla dużych i dla małych. Oprócz praktycznej nauki jest to okazja do nawiązywania bliższych więzi i przyjaźni. Więzi są mega ważne dla naszego zdrowia i dobrego funkcjonowania, a w tej przedświątecznej bieganinie łatwo zapomnieć o co w tym wszystkich chodzi. Do wspólnego wypiekania pierniczków warto zaprosić przyjaciół lub sąsiadów. Właśnie tak zrobiliśmy w tym roku, dzięki czemu kapitalnie spędziliśmy popołudnie! Kiedy ciasto piernikowe “dojrzewało” dzieciaki stworzyły ścieżkę sensoryczną z poduszek, beretów i innych akcesoriów do ćwiczeń, które trzymam w domu. Zagniatanie ciasta to fajne ćwiczenia dla dłoni i palcy zarówno tych małych jak i dużych!

Szukanie oznak zimy w przyrodzie

Nie samą kuchnią człowiek żyje, dlatego w przerwie od kuchennego zamieszania warto wybrać się na zimowy spacer w celu poszukiwania oznak zimy. Chodzenie to ruch, który wiele wnosi do naszego dobrostanu psychofiycznego. Pisałam już o tym TUTAJ Nie musisz mieszkać w górach albo blisko lasu aby zaobserwować oznaki zimy w przyrodzie. Zapewne w Twojej okolicy znaduje się trawnik, a z rana kiedy temperatura robi się coraz niższa na źdźbłach trawy łatwo jest dostrzec szron. Dla dzieci to naprawdę świetna zabawa, coś co dla nas jest naturalne i oczywiste, dla nich jest odkrywaniem tajemnic! Wspólnie kucajcie w celu oglądania tych cudów natury z bliska, ślizgajcie się na zamarzniętych kałużach. Przypomnisz sobie dzięki temu kiedy sama byłaś dzieckiem i poćwiczysz balansowanie w baaaaardzo nieprzewidywalnych warunkach.

Dekoracje z lasu

Poszukajcie wspólnie inspiracji do udekorowania wnętrza w przyrodzie. Mogą to być szyszki, gałązki iglaków czy też ostrokrzewu (uwaga na owoce!) Warto stworzyć wspólnie z dzieciakami stroik na stół właśnie z gałązek, szyszek, orzechów, suszonych owoców. Zarówno dla nas jak i dla dzieciaków będzie to świetna okazja ku temu, aby zrobić coś kreatywnego własnoręcznie. Ozdoby zdobędziecie chodząc, sam stroik natomiast możecie wykonac kucając, co jak już wiesz jest świetną okazją do tego, aby dodać ruchu  swojej codzienności.

Świąteczne ognisko zamiast świątecznej telewizji

W przyglądaniu się płomieniom jest coś medytacyjnego. Uspokaja galopujące myśli, fascynuje i zbliża nas do siebie nawzajem. Korzenie świąt, które obecnie obchodzimy są związane z rytmami przyrody. Ludzie od wieków celebrowali święta solarne, czyli te związane ze słońcem właśnie paleniem ognisk. Jeżeli masz taką możliwość to zamień popołudniowe oglądanie telewizji na ognisko z bliskimi. Zimowe ognisko jest naprawdę cudownym i bardzo przyjemnym doświadczeniem. Możecie wymieniać się podczas dokładania do ognia, wtedy każdy trochę się porusza, a potrawy macie już przecież gotowe 🙂

Mam nadzieję, że ten wpis jest dla Ciebie inspirujący. Jestem również ciekawa Twoich sposobów na poruszanie się i na alternatywne od zakupów i świątecznej bieganiny przygotowania do świąt.

Dużo radosnego świętowania, śmiechu, dobrego jedzenia i radości życzę Ci w te święta i na codzień,
Kasia